cześć
przepraszam M. ze nie pisałam ale jestem zabiegana(nieszczęśliwa i takie tam)
i nie miałam czasu.;d
Dzisiaj na spacerze z Aa i A poszłyśmy pod kościół po K.<jarzycie?>
Następnie poszłyśmy pod szkołę...spotkałyśmy O
..Aa musiała iść.;/ a my zostałyśmy i poszłyśmy za szkołę ,
na boisku grali chłopaki...
ciągle kopali piłkę w nasza str.a my ją odkopywałyśmy.
K stanęła na murku i zawieszała gałąź o słup..;D .
W końcu Szymon tak wysoko kopną piłkę ze utknęła na drzewie.
Ja zabrałam im jedną piłkę a oni O rower...
<gangsta> na szczęście zostawili go koło śmietnika ,
piłki nie oddałyśmy więc poszłyśmy na parking pograć.;P<daj na klatę>
któraś z nas kopnęła piłkę w ich stronę i nam ją zabrali.;(
Nie dawno wróciłam ze spaceru z M... haha.;d fajnie było...;)
spadam papatki.;p wiem ze trochę mało.;d no ale.;p
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz